Ach, co to był za dzień! Warsztaty w Poznaniu prowadzone przez Martę, czyli Panią Woźną to była prawdziwa petarda. Marta nie zmarnowała ani minuty i z tych ośmiu godzin, które spędziłyśmy razem, wycisnęła naprawdę maksimum. A sesja? To była bajka. Przesympatyczna rodzina, którą fotografowałyśmy i ciągle uśmiechnięty Oli – tyle wystarczyło, żeby powstały same piękne kadry. A kiedy tata wyciągnął gitarę i zaczął grać, wtedy zrobiło się naprawdę magicznie 🙂 zresztą, sami zobaczcie.

Chciałbyś zrobić podobną sesję?

Napisz do mnie!