Oliwier dostał sesję w prezencie na swoje pierwsze urodzinki i czekał na zdjęcia z rodzicami prawie do świąt, licząc, że śnieg zaszczyci nas swoją obecnością. Niestety nic z tego, a to co przygotowała dla nas pogoda przeszło nasze wszelkie wyobrażenia o grudniu! Śpiewające ptaszki, więcej niż 10 stopni na plusie, a tu za kilka dni Wigilia. Poczuć świąteczną atmosferę w takich warunkach to było nie lada wyzwanie! Mam nadzieję, że się udało, choć sesja przypominała bardziej sesję wiosenną, niż zimową. Coś czuję, że na sesje ze śniegiem będę Was zapraszać w marcu 😉

Umów się na sesję świąteczną ->

Napisz do mnie!